Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu

🪨 Odkryto kamień, który przetrwał wojnę i komunizm

Podziel się
Oceń

🪨 Kamień, który przetrwał wojnę, komunizm i osiemdziesiąt lat pod ziemią – dziś opowiada historię, o której Słupsk zapomniał.
Kliknij aby odtworzyć

🪨 Na działce przy ulicy Krajewskiego w Słupsku odnaleziono niezwykłą pamiątkę – kamień upamiętniający Maxa Höppnera, przedwojennego nauczyciela i kapitana, który zginął na froncie wschodnim w 1943 roku. 🔍 Odkrycia dokonali członkowie stowarzyszenia Kopidoły Słupskie podczas prac ogrodowych. Jak się okazało, kamień leżał w ziemi płytko, obrócony o 180 stopni – niezauważony mimo dziesięcioleci i licznych przebudów w okolicy. 📜 Dogłębna kwerenda historyczna ujawniła fascynującą historię: Max Höppner urodził się w 1903 roku w Łabiszewie koło Dębnicy Kaszubskiej. Był nauczycielem gimnazjalnym, mieszkał w Słupsku z żoną Eli i dwiema córkami – Hildburg i Gottelind. W 1934 roku małżeństwo wybudowało dom przy dzisiejszej ulicy Krajewskiego. Gdy wybuchła II wojna światowa, Max trafił na front wschodni, gdzie zginął 21 lipca 1943 roku we wsi Omy-Szuwaka na terenie obecnego obwodu ługańskiego. Pochowano go tam, a później przeniesiono szczątki na cmentarz wojenny w Charkowie. 🕯️ Nie mając grobu męża w Słupsku, żona Eli postawiła w ogródku niewielki obelisk z napisem poświęconym jego pamięci. Gdy w maju 1945 roku do miasta wkroczyła Armia Czerwona, kamień prawdopodobnie przeszkadzał i został wyrzucony w gruzy sąsiedniego, spalonego budynku – tam też odnalazł się dziś. ❓ Los rodziny Höppnerów po wojnie pozostaje nieznany. Stowarzyszenie Kopidoły Słupskie poszukuje kontaktu z potomkami i planuje odnowienie kamienia, by mógł wrócić na widoczne miejsce przy posesji.

Więcej o autorze / autorach:
Reklama