Serwer to dopiero początek inwestycji
Koszt własnej serwerowni nie kończy się na zakupie serwera, macierzy i przełączników sieciowych. Sprzęt musi pracować w odpowiednich warunkach, ponieważ zbyt wysoka temperatura, przerwy w zasilaniu albo niewłaściwa wilgotność mogą zwiększać ryzyko awarii.
Do prawidłowego funkcjonowania serwerowni potrzebne są między innymi:
- wydajne i redundantne zasilanie,
- zasilacze awaryjne UPS,
- system chłodzenia,
- zabezpieczenia przeciwpożarowe,
- kontrola dostępu do pomieszczenia,
- monitoring temperatury i wilgotności,
- odpowiednio zabezpieczone łącza internetowe,
- system wykonywania kopii zapasowych,
- możliwość szybkiej wymiany uszkodzonego sprzętu.
Część firm ponosi te wydatki stopniowo, dlatego całkowity koszt nie zawsze jest widoczny w jednym budżecie. Osobno rozliczany jest zakup urządzeń, energia elektryczna, serwis klimatyzacji, licencje, modernizacja zabezpieczeń oraz praca administratorów. Dopiero po zsumowaniu wszystkich elementów można rzetelnie porównać własną serwerownię z usługami świadczonymi przez zewnętrzne data center.
Jak obliczyć całkowity koszt serwerowni?
Przy porównywaniu wariantów warto posługiwać się całkowitym kosztem posiadania, czyli TCO. Obejmuje on wszystkie wydatki związane z zakupem, utrzymaniem, obsługą i późniejszą wymianą infrastruktury.
W analizie należy uwzględnić:
- Koszt początkowy – zakup serwerów, macierzy, urządzeń sieciowych, szaf rack i oprogramowania.
- Koszt przygotowania pomieszczenia – instalację elektryczną, zabezpieczenia, chłodzenie i kontrolę dostępu.
- Koszt energii – zarówno energii zużywanej przez sprzęt IT, jak i przez system chłodzenia.
- Koszt łączności – dostęp do internetu, łącza zapasowe i zabezpieczenie przed przerwami w komunikacji.
- Koszt obsługi – wynagrodzenia administratorów, dyżury, serwis oraz wsparcie w sytuacjach awaryjnych.
- Koszt modernizacji – wymianę sprzętu, rozbudowę pojemności i dostosowywanie zabezpieczeń do nowych zagrożeń.
- Koszt ryzyka – potencjalne straty wynikające z przestoju, utraty danych lub niedostępności systemów.
Właśnie ostatni element bywa najtrudniejszy do oszacowania. Awaria systemu sprzedażowego, produkcyjnego lub logistycznego może zatrzymać pracę firmy, nawet jeśli sam uszkodzony sprzęt nie przedstawia dużej wartości.
Dlaczego utrzymanie dostępności jest kosztowne?
W zwykłym pomieszczeniu serwerowym wiele elementów infrastruktury występuje tylko w jednym egzemplarzu. Awaria klimatyzatora, zasilania lub głównego łącza internetowego może więc wpłynąć na działanie całego środowiska.
Redundancja polega na zastosowaniu dodatkowych, niezależnych komponentów, które mogą przejąć działanie po awarii podstawowego elementu. Dotyczy to między innymi zasilania, chłodzenia, łączności i urządzeń sieciowych.
Zbudowanie takiej infrastruktury dla kilku lub kilkunastu serwerów może być nieproporcjonalnie drogie. Profesjonalne centrum danych rozkłada koszt systemów zabezpieczających na większą liczbę klientów i urządzeń. Dzięki temu pojedyncza firma nie musi samodzielnie kupować oraz utrzymywać całego zaplecza.
Polcom świadczy usługi w dwóch własnych ośrodkach przetwarzania danych zlokalizowanych w Skawinie i Alwerni. Obiekty zostały zaprojektowane i wybudowane przez firmę oraz połączone łączem światłowodowym, co pozwala tworzyć środowiska wykorzystujące dwie niezależne lokalizacje.
Dostępność specjalistów przez całą dobę
Serwery mogą ulec awarii wieczorem, podczas weekendu albo w dniu wolnym. Własna serwerownia wymaga więc ustalenia, kto będzie odpowiadał za reakcję poza standardowymi godzinami pracy.
Samo wysłanie powiadomienia do administratora nie rozwiązuje problemu. Konieczna może być fizyczna obecność przy urządzeniu, wymiana podzespołu, przełączenie zasilania albo sprawdzenie połączeń sieciowych.
Dlatego przy porównywaniu rozwiązań warto sprawdzić:
- czy monitoring działa przez całą dobę,
- kto reaguje na alerty,
- czy na miejscu dostępny jest personel techniczny,
- jaki jest deklarowany czas reakcji,
- czy dostawca oferuje pomoc przy obsłudze fizycznego sprzętu,
- jak wygląda procedura zgłaszania awarii.
W centrach danych Polcom procesy dotyczące między innymi zasilania, chłodzenia i temperatury są monitorowane przez system SCADA, a specjaliści techniczni są dostępni na miejscu w trybie 24/7/365. Zakres oraz dostępność konkretnych świadczeń powinny być każdorazowo potwierdzone w umowie i warunkach SLA.
Kolokacja jako alternatywa dla własnej serwerowni
Firma nie musi rezygnować z posiadanego sprzętu, aby korzystać z profesjonalnego centrum danych. Rozwiązaniem pośrednim jest kolokacja, czyli umieszczenie własnych serwerów i urządzeń sieciowych w obiekcie zewnętrznego operatora.
Przedsiębiorstwo nadal może korzystać ze swojej infrastruktury, ale nie musi samodzielnie przygotowywać dla niej zasilania, chłodzenia, ochrony fizycznej i odpowiednich warunków środowiskowych.
Kolokacja może być dobrym rozwiązaniem, gdy firma:
- posiada stosunkowo nowy i wydajny sprzęt,
- korzysta ze specjalistycznych konfiguracji,
- ma licencje przypisane do fizycznych urządzeń,
- chce zachować kontrolę nad serwerami,
- nie chce dalej utrzymywać własnej serwerowni,
- potrzebuje lepszej dostępności zasilania i łączności.
Tak rozumiana infrastruktura centrum danych dla firm pozwala oddzielić własność sprzętu od obowiązku zapewnienia mu odpowiednich warunków pracy.
W praktyce zakres usługi może obejmować miejsce w szafie rack, zasilanie, dostęp do internetu, monitoring oraz wsparcie personelu technicznego. Przed podpisaniem umowy należy dokładnie sprawdzić, które elementy są zawarte w cenie, a które rozliczane oddzielnie.
Kiedy lepsza będzie chmura lub wynajem serwerów?
Kolokacja nie jest jedyną możliwością. Jeśli organizacja nie chce kupować kolejnych urządzeń, może skorzystać z serwerów dedykowanych albo infrastruktury chmurowej.
Serwery dedykowane umożliwiają korzystanie z fizycznej platformy sprzętowej bez konieczności jej zakupu i samodzielnego serwisowania. Chmura pozwala natomiast uruchamiać zasoby wirtualne oraz dostosowywać ich parametry do aktualnych potrzeb.
Model chmurowy może być szczególnie przydatny, gdy:
- zapotrzebowanie na zasoby często się zmienia,
- firma szybko się rozwija,
- nowe środowiska trzeba uruchamiać w krótkim czasie,
- infrastruktura lokalna zbliża się do końca okresu użytkowania,
- zakup sprzętu wymagałby dużego jednorazowego wydatku,
- organizacja chce ograniczyć część obowiązków administracyjnych.
Nie oznacza to, że wszystkie systemy należy przenosić do jednego modelu. W praktyce firmy często łączą własny sprzęt, kolokację, serwery dedykowane oraz usługi chmurowe.
Bezpieczeństwo to nie tylko zamknięte drzwi
Własna serwerownia może być dostępna dla większej liczby osób, niż zakłada organizacja. Do pomieszczenia mogą wchodzić pracownicy techniczni, serwis klimatyzacji, administracja budynku lub firmy zewnętrzne.
Profesjonalne centrum danych powinno posiadać wielopoziomową kontrolę dostępu, monitoring i procedury określające, kto może wejść do konkretnych stref. Ważne są również zabezpieczenia przeciwpożarowe, ochrona terenu oraz rejestrowanie zdarzeń.
Należy jednak pamiętać, że ochrona fizyczna nie zastępuje bezpieczeństwa informatycznego. Firma nadal musi zadbać o aktualizacje, konfigurację systemów, uprawnienia użytkowników, szyfrowanie oraz ochronę aplikacji. Zakres odpowiedzialności klienta i operatora powinien być jasno zdefiniowany.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze data center?
Nie każde centrum danych oferuje identyczny poziom usług. Przed podjęciem decyzji należy ocenić nie tylko cenę, ale również zaplecze techniczne i warunki współpracy.
Najważniejsze kryteria to:
- lokalizacja ośrodka,
- redundancja zasilania i chłodzenia,
- liczba dostępnych operatorów telekomunikacyjnych,
- ochrona fizyczna oraz kontrola dostępu,
- monitoring parametrów środowiskowych,
- dostępność wsparcia technicznego,
- zasady wykonywania prac przy sprzęcie,
- warunki SLA,
- możliwość utworzenia środowiska zapasowego,
- certyfikaty i procedury bezpieczeństwa,
- możliwość rozbudowy usługi.
Kompleksowe usługi data center mogą obejmować kolokację, dostęp do internetu, administrację i zarządzanie infrastrukturą. Dzięki temu przedsiębiorstwo może dobrać zakres obsługi do własnego zespołu IT oraz stopniowo przekazywać operatorowi wybrane obowiązki. Polcom świadczy te usługi na bazie własnych ośrodków przetwarzania danych.
Czy własna serwerownia zawsze jest złym rozwiązaniem?
Własne środowisko może mieć sens w organizacjach, które dysponują odpowiednim budynkiem, rozbudowanym zespołem technicznym i skalą uzasadniającą poniesienie wysokich kosztów. Czasami przemawiają za nim również szczególne wymagania technologiczne albo konieczność utrzymywania systemu bezpośrednio przy linii produkcyjnej.
Problem pojawia się wtedy, gdy niewielka serwerownia ma zapewniać poziom dostępności porównywalny z profesjonalnym centrum danych. Osiągnięcie odpowiedniej redundancji, bezpieczeństwa i całodobowej obsługi może wymagać wydatków znacznie przekraczających początkowy koszt sprzętu.
Dlatego decyzję należy poprzedzić analizą obejmującą cały przewidywany okres eksploatacji infrastruktury. Warto porównać nie tylko miesięczne opłaty, ale również nakłady inwestycyjne, koszty modernizacji, dostępność specjalistów i potencjalne konsekwencje przestojów.
Najważniejszy jest koszt ciągłości działania
Własna serwerownia może wydawać się tańsza, dopóki porównanie ogranicza się do ceny serwera i miejsca w biurze. Po uwzględnieniu energii, chłodzenia, zabezpieczeń, łączności, administracji oraz ryzyka awarii wynik często wygląda inaczej.
Data center nie jest jedynie pomieszczeniem, w którym ustawiono szafy ze sprzętem. To całe zaplecze techniczne i organizacyjne służące zapewnieniu odpowiednich warunków pracy infrastruktury.
Najlepszym rozwiązaniem nie zawsze będzie całkowite przeniesienie systemów do chmury. Dla części firm właściwym wyborem okaże się kolokacja, dla innych wynajem serwerów, a jeszcze dla innych środowisko hybrydowe. Kluczowe jest dopasowanie modelu do znaczenia systemów, możliwości zespołu IT oraz kosztu, jaki firma poniosłaby w przypadku ich niedostępności.