Sprawcą tragedii okazał się Piotr K. – czynny funkcjonariusz SOP, od 23 lat związany ze służbami ochrony państwa (wcześniej BOR). Do momentu zatrzymania pełnił służbę w stopniu majora, pracował jako pirotechnik SOP i nie zajmował się bezpośrednią ochroną VIP-ów. Służbę odbywał w Warszawie, gdzie na stałe mieszkał.
Jak poinformowano, wobec funkcjonariusza uruchomiona została procedura wydalenia ze Służby Ochrony Państwa. Mężczyzna posiadał ważne badania okresowe, w tym psychologiczne – ostatnie przeprowadzone w październiku 2025 roku – które dopuszczały go do dalszej służby.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w poniedziałek wieczorem w mieszkaniu przy ul. Bałtyckiej w Ustce, należącym do rodziców żony funkcjonariusza. Rodzina przyjechała z Warszawy na krótki wypoczynek. W trakcie ataku mężczyzna ranił nożem żonę, dwoje dzieci oraz teściów. Czteroletnia córka mężczyzny zmarła, jego żona i teściowa w stanie ciężkim przebywają w słupskim szpitalu, a syn oraz teść zatrzymanego nie wymagają hospitalizacji. Zostali objęci pomocą psychologiczną.
Reklama
Zarzuty dla funkcjonariusza SOP
Prokuratura postawiła zarzuty 44-letniemu funkcjonariuszowi Służby Ochrony Państwa, który w Ustce zaatakował nożem swoją rodzinę. Mężczyzna został w środę doprowadzony do prokuratury, przesłuchany i formalnie usłyszał zarzuty w związku z brutalnym atakiem, w wyniku którego zginęła jego czteroletnia córka.
- Wczoraj, 14:50
Reklama