Ekspozycja w galerii Teatru Rondo to opowieść o uważnym patrzeniu, o fascynacji formą i o czymś, co od lat napędza wyobraźnię autora- choć nie wszystko zostanie nazwane wprost.
Jak sam autor mówi o swojej pasji do motoryzacji i związanej z nią twórczości, życie samochodu zaczyna się na papierze. To chwila gdy projektant bierze do ręki ołówek, markery lub inne narzędzie i kreśli pierwsze linie w poszukiwaniu kształtu. Bryły która wywołuje emocje, skojarzenia odniesienia do natury i życia codziennego. Przynajmniej tak było dawniej gdy wpływ komputerów był minimalny. Dziś dominuje bezduszność opłacalności modelu i ograniczenia przepisami.
Aby oddać cześć mistrzom designu motoryzacyjnego postanowił wrócić do podstaw i pokazać kilka aut skupiając się na tym jak światło rozkłada się na każdej płaszczyźnie. Kompozycja odbić, załamań, jasnych i ciemnych partii w rzeźbie zwanej samochodem, a przedstawione na papierze.
Wystawę można podziwiać do końca lutego.