Dziś odkopano dawną masarnię, która mieściła się na tyłach budynku przy obecnej ul. Grodzkiej pod numerem 30. Nieruchomość od 1821 r. należała do krawca Ernst Friedrich Stephan, który był ojcem Heinricha von Stephana, jednego z najsłynniejszych mieszkańców Słupska (jego podobizna znajduje się na setkach
znaczków pocztowych emitowanych przez większość państw świata).
Gdy w 1872 roku nieruchomość nabył Heinrich Ernst Koch, rzeźnik specjalizujący się w przetwarzaniu mięsa i wyrobie wędlin, na tyłach powstała masarnia, a na parterze budynku mieszkalnego sklep mięsny. W odkrytych dolnych partiach masarni zachowały się szczątki wanien masarniczych ze specjalnymi otworami
odsączającymi. Jak mówi kierownik prac archeologicznych, Maciej Marczewski, jest to typowe rozwiązanie stosowane w tego typu zakładach i to nie pierwszy taki obiekt w jego karierze. W wannach przerabiano i peklowano mięso i służyły one do końca II wojny światowej, bowiem sklep mięsny działał tu do samego końca II wojny światowej.
Tu była masarnia
Badania archeologiczne wokół kina Milenium przechodzą w kolejną fazę. Archeolodzy skończyli prace od strony ul. Zamenhofa, a nowy wykop otwierany jest właśnie od strony ul. Piekiełko. Tu wychodzą fundamenty budynków, które stały przy ul. Piekiełko i Grodzkiej.
- 18.03.2026 15:57
Reklama