Przypomnijmy: do zbrodni na 31-letnim Matuszu doszło w listopadzie ubiegłego roku. Do sprawy został zatrzymany współlokator ofiary. Wcześniej podejrzany zacierał ślady i próbował zmylić tropy. Zeznawał między innymi nieprawdę w momencie, gdy Mateusza uznawano jeszcze za zaginionego.
Jak się okazało 19-latek brutalnie zabił, a następnie poćwiartował ciało Mateusza. Jego szczątki wynosił w walizce i zakopał na terenie Parku Kultury i Wypoczynku.
W trakcie trwającego już śledztwa znaleziono w wiacie śmietnikowej przy ul. Moniuszki ludzką rękę. Jak wykazały badania DNA, należała ona do zabitego 31-latka.
Alanowi G. grozi kara dożywotniego więzienia.