Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu

110-metrowy komin zniknął ze Słupska

Podziel się
Oceń

Jeszcze niedawno był jednym z charakterystycznych punktów przy ul. Koszalińskiej. Dziś po 110-metrowym kominie pozostało już tylko wspomnienie. Zakończyła się jego rozbiórka.
Kliknij aby odtworzyć

Prace trwały od końca czerwca. Nie był to jednak typowy sposób wyburzania. Zamiast spektakularnego wybuchu komin był rozbierany kawałek po kawałku – od góry. Na jego szczycie zawieszono specjalistyczną maszynę sterowaną zdalnie, która stopniowo demontowała kolejne fragmenty konstrukcji,
a dźwig opuszczał urządzenie wraz z postępem prac.Takie rozwiązanie nie było przypadkowe. Komin znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy i infrastruktury, dlatego zastosowanie materiałów wybuchowych wiązałoby się ze zbyt dużym ryzykiem.
Konstrukcja należała do ENGIE EC Słupsk, którego siedziba i kotłownia znajdują się przy ul.Koszalińskiej.
Przez kolejne tygodnie mieszkańcy mogli obserwować, jak z każdym dniem charakterystyczna konstrukcja staje się coraz niższa. Teraz komin zniknął już całkowicie.

Więcej o autorze / autorach: