Na widok policji zjechał szybko na pobocze i zamienił się miejscami z koleżanką, która miała uprawnienia i była właścicielką pojazdu. Okazało się, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem. Auto natomiast w takim stanie nie miało prawa wyjechać na ulicę. Na miejsce zamiast holownika właścicielka auta wezwała do pomocy kolejną osobówkę – która również okazała się niesprawna. Potem
wezwała lawetę, która okazała się nieprzystosowana do przewozu pojazdów. Dopiero za trzecim razem na miejsce przyjechał właściwy pojazd, który mógł bezpiecznie zabrać niesprawne auta. Właściciele samochodów zapłacili łącznie 4500 złotych mandatów.
Do trzech razy sztuka
Policjanci zatrzymali 24-letniego obywatela Ukrainy, który kierował mocno uszkodzonym Audi.
- Wczoraj, 13:05