Do zdarzenia doszło w połowie września. Bezzałogowy statek powietrzny pojawił się w odległości około kilometra od ogrodzenia bazy. Obiekt utrzymywał się w powietrzu przez blisko pięć minut. Ministerstwo Obrony Narodowej w swoim komunikacie poinformowało że cywilny, bezzałogowy statek powietrzny nie operował nad bazą, ale kilometr od niej, nie stanowił żadnego zagrożenia dla obiektów bazy i był cały
czas obserwowany przez wojskowe systemy obrony powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi w Siłach Zbrojnych procedurami o zdarzeniu zostały poinformowane instytucje i służby, w tym policja.
Baza w Redzikowie stanowi kluczowy element amerykańskiej tarczy antyrakietowej oraz jeden z najważniejszych punktów strategicznych NATO w Europie Środkowo-Wschodniej. Obszar ograniczenia lub zakazu lotów wokół bazy w Redzikowie obejmuje trzy strefy, czyli tak zwana strefa dolna o promień 3 km od środka bazy – od poziomu gruntu do wysokości 5 000 metrów, strefa środkowa o promieniu 18
kilometrów i wysokości do 12500 metrów i trzecia strefa górna o promieniu 34 kilometrów i wysokości do 20 tys metrów.
Naruszył przestrzeń powietrzną bazy
W pobliżu amerykańskiej bazy obrony przeciwrakietowej w Redzikowie doszło do incydentu z udziałem nieuprawnionego drona.
- Dzisiaj, 14:29