Ratownicy we wtorek i w środę walczyli z kilkukilometrową plamą oleju hydraulicznego. Do skażenia doszło w rejonie wschodniego falochronu, gdzie trwają prace modernizacyjne. Zanieczyszczenie było skutkiem awarii układu hydraulicznego w maszynie pracującej na platformie morskiej.
Plama oleju rozciągała się na długości około 3 kilometrów i przemieszczała się wzdłuż linii brzegowej.
W trwającą blisko dwa dni akcję zaangażowano jednostki Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa z Ustki, Łeby oraz Darłowa. Ratownicy zneutralizowali film olejowy przy użyciu specjalistycznej chemii. Podczas zabezpieczania rozlewiska dwóch ratowników uległo lekkiemu zatruciu. Najprawdopodobniej na skutek wdychania oparów unoszących się nad wodą.